Gdzieś na dnie snu – czyli o związkach śnienia z nieświadomością

„Gdzieś na dnie snu/ późną jesienią/ powraca tu rozmowa zła/ te głosy dwa, których już nie ma/ ten stary temat, to ty i ja” – to słowa Agnieszki Osieckiej. Sny i fenomen śnienia pojawia się w różnych kontekstach – można tu wskazać przynajmniej naukę, literaturę, czy sztukę. Doczekał się on wielu perspektyw ujmowania. Początkowo filozofowie upatrywali w snach przejawów sił duchowych człowieka. Medycyna przełomu XIX i XX w. odmawiała im znaczenia, traktując sny jako wynik działania bodźców zewnętrznych, płynących z otoczenia lub wewnętrznych, związanych z fizjologią. Z tego powodu nie mogły one przedstawiać sensownych, z punktu widzenia psychiki, treści. W opinii powszechnie spotykanej wśród ludzi można było zaś odnaleźć pogląd, że marzenia senne niosą ze sobą przekaz, a tłumaczenie ich zagadkowej treści pozwala odczytać coś z przyszłych wydarzeń.

Zygmunt Freud, twórca psychoanalizy, zwrócił uwagę na sny pod wpływem swoich pacjentów, którzy oprócz wydarzeń i doświadczeń z życia wziętych wprowadzali do rozmowy marzenia senne. Freud zakładał, że pochodzenie i źródło snów co prawda nie jest dostępne świadomości, ale ich znaczenie i psychologiczny sens można poznać dzięki analizie i metodzie wolnych skojarzeń. Polegała ona na tym, że osoba była proszona o skupienie uwagi na poszczególnych elementach tworzących sen i podanie wszystkich skojarzeń oraz myśli, które pojawią się w wyniku tej samoobserwacji. Podzielenie się z psychoanalitykiem „wszystkimi” myślami było możliwe jedynie wówczas, gdy jednostce udało się powstrzymać od krytycznego osądu wobec napływających do niej psychicznych treści.

Freud pokazywał, że skojarzenia te prowadzą do myśli i wspomnień istotnych dla życia psychicznego śniącego, które na początku nie były widoczne w samej treści snu. To pozwoliło mu na wyróżnienie części jawnej i utajonej snu.

Co Freud rozumie przez jawną treść marzenia sennego? Jest nią wszystko, co uda nam się zapamiętać ze snu i zostaje z nami po przebudzeniu. Utajona część snu jest zakryta przed naszą świadomością dlatego, że wyraża zabronione myśli lub pragnienia, które nie mogły zostać zaspokojone i musiały ulec stłumieniu.

Dalej Ojciec psychoanalizy mówi, że marzenie senne często wydaje się niespójne i niezrozumiałe. Skojarzenia rozwijane przez osobę pozwalają jednak uchwycić jego logikę. Zauważa on tutaj, że fabuła snu jest krótsza od myśli, które wyraża i skrywa w nieświadomości. Powoływana jest zaś do życia przez mało istotne wydarzenia z dnia poprzedniego.

Nie zawsze jednak sny są pogmatwane i trudne do zrozumienia. Niekiedy śnimy wprost o czymś, co nie mogło się ziścić w rzeczywistości. Takie sny towarzyszą np. dzieciom, które otrzymawszy od rodziców zakaz gry na komputerze, całą noc potrafią śnić o swoich dokonaniach w Minecrafcie.

Dorośli mają zwykle sny niejasne i zawiłe. Niemniej, w nich również obecne jest spełnienie ważnego dla nas życzenia. Freud ujmuje to tak, że sen wyraża pewien faktyczny stan, którego śniący sobie życzy. Mówi, że „treścią snu jest spełnienie życzenia, a życzenie jest jego motywem”.

Na marginesie, chociaż to również istotne, Freud w interesujący sposób tłumaczy początkową niezrozumiałość i dziwaczność snu. Powstaje ona za sprawą zagęszczenia, które sprawia, że elementy snu są na siebie nakładane, jeśli tylko posiadają cechy wspólne. W wyniku zagęszczenia możemy dostrzec, że we śnie dwie różne osoby przedstawione są za pomocą jednej postaci. Jeśli podobieństwo takie nie występuje, marzenie senne stara się je wytworzyć. Przypomina to niekiedy budowanie rymów, kiedy podobne brzmienie wyrazów (skądinąd mających odmienne znaczenie) staje się tym, co łączy.

Inną czynnością wykonywaną przez marzenie senne jest przesunięcie. Za jego sprawą znaczenie snu pozostaje ukryte. Celem jest tutaj zmylenie świadomości, przesunięcie akcentu z istoty snu, na coś innego, w domyśle bezpiecznego dla naszego myślenia o sobie. Z tego powodu nie zawsze to, co przykuwa naszą uwagę w marzeniu sennym jest w nim najważniejsze. Często to właśnie niewyraźne i pozornie błahe aspekty snu mogą przedstawiać subiektywną prawdę nt. nieświadomych myśli.

Przesunięcie może się też wyrażać w inny sposób. Sprawia np., że sen przynosi ze sobą obojętne wrażenia, zamiast interesujących. Pojawia się zatem pytanie, dlaczego w zasadzie nie możemy śnić o nic nieważnych sprawach? Dlatego – jak tłumaczy Freud – że sytuacje, które nie były godne naszej uwagi w ciągu dnia, nie będą też w stanie przedostać się do marzenia sennego. A zatem ponownie chodzi o uśpienie naszej czujności – obojętna treść snu ma przesłonić stojące za nią znaczące, ale też budzące konflikt pragnienie.

I na koniec, wbrew potocznej opinii, Freud twierdzi, że marzenia senne nie zakłócają snu, ale stoją na jego straży. Życzenia i potrzeby, których doświadczamy w życiu na jawie utrudniają zaśnięcie. Szczególnie, jeśli nie mogą doczekać się realizacji. Jeśli zaś marzenie senne pozwala na ich spełnienie, odsuwa frustrację i umożliwia sen. Spełnienie musi się jednak odbywać w zamaskowanej formie. Gdy nie udaje się dostatecznie zakamuflować życzenia, osoba często wybudza się z uczuciem lęku. Bo o to zabronione treści, które miały pozostać w ukryciu, zostały odsłonięte i zarejestrowane przez świadomość.

Bibliografia:

  • Freud, Z. (2013). „Psychopatologia życia codziennego. Marzenia senne”. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Freud, Z. (2015). „Objaśnianie marzeń sennych”. Warszawa: Wydawnictwo KR.